>>HISTORIA FOTOGRAFII<<

 

 

MENU:

Narodziny fotografii
Prekursorzy
Portretomania
Fotografia społeczna
Fotografia artystyczna
Fotografia prasowa
Fotoreporterzy i ich modelki
Błyskotliwa ekspansja
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pionierzy fotografii - Niepce, Daguerre, Frith i Bisson - nie są powszechnie znani. Należy jednak pamiętać, że to właśnie dzięki nim fotografia mogła rozwinąć się w nową formę sztuki.

W roku 1826 Francuz Joseph Nicephore Niepce odtworzy! obraz ukazujący widok z okna jego pracowni, który przedstawiał spadzisty dach stodoły i rozłożystą gruszę z gołębnikiem. Ten niedoskonały, zamazany wizerunek został uznany za pierwszą na świecie fotografię wykonaną za pomocą urządzenia, które dzisiaj określamy mianem aparatu fotograficznego. Joseph Niepce ochrzcił swe dzieło i technikę, którą zastosował, mianem heliografii, czyli "obrazu namalowanego światłem słonecznym".
Pierwowzór aparatu fotograficznego był znany już przed wiekami. Leonardo da Vinci (1452-1519) narysował projekt urządzenia o nazwie camera obscura. W rzeczywistości była to światłoszczelna skrzynka z niewielkim otworem w przedniej ściance. Wpadające przez otwór światło rzucało na tylną ściankę odwrócony obraz oświetlonego przedmiotu, który znajdował się na zewnątrz. Twórcom czasów renesansu camera obscura służyła do badania zasad perspektywy, których stosowali podczas malowania i rysowania. Urządzenie najprawdopodobniej wynaleźli już starożytni Grecy. W średniowieczu wykorzystywano je do obserwacji zaćmień słońca.
Dopiero jednak w wieku dziewiętnastym Niepce i inni pionierzy fotografii zastosowali światłoczułe substancje w celu utrwalenia na papierze otrzymanego wizerunku. Początkowo naświetlanie trwało bardzo długo, nawet osiem godzin. Joseph Niepce zmarł w 1833 roku, zaś cała sława i zasługi na polu rozwoju fotografii zostały przypisane jego partnerowi, z którym wspólnie pracował od 1829 roku, malarzowi i dekoratorowi o nazwisku Louis Jacąues Mande Daguerre. Był on autorem metody umożliwiającej "wywoływanie" obrazów przy użyciu oparów rtęci, co skróciło proces naświetlania do około trzydziestu minut. Dopiero jednak w maju 1837 roku wpadł na genialny pomysł utrwalania obrazu na papierze poprzez zastosowanie roztworu soli kuchennej.